poniedziałek, 22 maja 2017

Bułki bez mąki i glutenu - pyszne!


Bulki bezglutenowe, bez zbóż



Nieustająco szukam pomysłu na chleb bezglutenowy, bo choć robiłam go już w kilku wersjach, to żadna nie zadowala mnie w 100%.
W grę wchodzą również mniejsze formy typu bułki. Bliskie ideału są gryczane kromki, ale przydałoby się więcej miękiszu, bo te kromki są raczej chrupiące i mało mięsiste. Póki co chleb gryczany (robiony z tego samego przepisu) mi się nie udał, nie wiem dlaczego, bo wszystkim (?) się udaje, a mnie 2 razy wyszła zbita glina, nie do zjedzenia. Chlebowi nie odpuszczam, będę jeszcze próbować.

Tymczasem na blogu Oli o diecie LCHF,  a jest to dieta ketogeniczna, czyli dieta wysoko tłuszczowa i nisko węglowodanowa, znalazłam przepis na ciekawe bułki.
Trochę trwało zanim je upiekłam (co z kolei trwało chwilę, bo bułki sa bardzo proste do wykonania), bo najpierw zapominałam kupić odpowiedni serek (nie jadam takich serków, więc nie jestem przyzwyczajona do jego zakupu), potem szukałam łupin babki płesznik, bo zwykle mam pod ręka błonnik witalny, czyli mieszankę łupin i ziaren babki jajowatej, a tu miały być łupiny tylko. Przy okazji podkształciłam się, też na blogu Oli, w kwestii ich dobroczynnego wpływu na zdrowie.

Bułki zrobiłam i się zachwyciłam! Co prawda odrobinę czuć ich jajeczność, ale poza tym mało im brakuje do bułek idealnych i zbliżonych smakiem i wyglądem do bułek zbożowych, co jest dla mnie dużym zaskoczeniem. Z wyglądu, chyba przyznacie, prezentują się jak rasowe pszenne bułeczki (u mnie żółte, bo dodałam kurkumy).
Oparcie ich na serku wyklucza z grona ich amatorów osoby z nietolerancją laktozy. Na blogu Oli jest jeszcze wersja ze śmietanką kokosową zamiast serka, pewnie ją w najbliższym czasie wypróbuję.




Składniki na 4-5 bułek:
*  3 jajka
*  200 g serka śmietankowego - dałam "Milandię" Piątnicy, ale nie zwróciłam uwagi, że opakowanie ma 120 g, a nie 200 g  - dopisek: serek "Mój ulubiony" z Wielunia ma dokładnie 200 g i teraz taki kupuję
*  40 g łupin babki jajowatej
*  10 g smalcu/masła klarowanego - ja dałam smalec własnej produkcji
*  sól - niewiele bo serek był słony
*  1 łyżeczka proszku do pieczenia (nie dałam, bo dopiero jak pisałam ten tekst zauważyłam proszek na liście;) - dopisek: daję 1/2 łyżeczki sody
*  od siebie dodałam czosnek niedźwiedzi, kurkumę, pieprz, a na wierzch kminek i czarnuszkę
*  opcjonalnie można dodać pestki dyni, słonecznika, sezamu itp.




Wszystkie składniki dokładnie połączyłam ze sobą i wg przepisu miałam odstawić na 10 minut, ale u mnie trwało to dłużej. Masa fajnie stężała, tak że bez problemu podzieliłam ją na 4 części  i za pomocą rąk zmoczonych wodą uformowałam z niej 4 płaskie bułki.
Bułki umieściłam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.


Bulki bez mąki i glutenu


Piekłam w moim małym piekarniku, a więc jak zwykle włożyłam blachę do zimnego. Piekłam najpierw ok. 20 minut w temp. 170* C, potem zmniejszyłam temp. do 150* C i dopiekłam jeszcze plus minus 15 minut.
Bułki ładnie wyrosły (mimo, że zapomniałam o dodaniu proszku do pieczenia) i się mocno zrumieniły.


 Bulki bez mąki i glutenu


Trochę się obawiałam co zastanę w środku po przekrojeniu, ale okazało się, że zastałam widok normalnej bułki! Zobaczcie sami - bułka jak się patrzy!
Kroiłam po dobrym przestudzeniu.


Bulki bez mąki i glutenu


Smakują z każdym (chyba) dodatkiem, ja zjadłam w jeden dzień z kotletem drobiowym z pieczarkami, a na drugi z jajecznicą.
Bardzo mi przypadły do gustu:)


 Bulki bez mąki i glutenu


Dopisek 27.05.2017

Te bułki staną się prawdopodobnie stałą pozycją w mojej kuchni.  Zrobiłam je już 3 razy w ciągu kilku dni i już mam przygotowany serek na następne:)
Przy 2 pierwszych wypiekach nie zwróciłam uwagi na gramaturę serka, a okazało się, że opakowanie zawiera 120 g serka, gdy tymczasem w przepisie jest go 200 g. Przy trzecim wypieku kupiłam więc serek "Mój ulubiony" Wieluń i on waży dokładnie tyle, ile potrzeba.
Nie zapomniałam już o spulchniaczu,  z tym, że dodałam 1/2 łyżeczki sody. Obficie sypnęłam też do ciasta kminkiem. I wyszło mi tym razem 5 bułek.
Bułeczki pięknie wyrosły i nie mają jajecznego posmaku (choć i tak w tych pierwszych nie był on mocno wyczuwalny).
Upiekły je już dwie moje koleżanki i tak samo się nimi zachwyciły.
Koniecznie wypróbujcie ten przepis:)


Bułki bez mąki i glutenu

Bułki bez mąki i glutenu




"Choć nikt nie może cofnąć się w czasie i zmienić początku na zupełnie inny, to każdy może zacząć dziś i stworzyć całkiem nowe zakończenie."
Carl Bard 



12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Tak, te bułki piekłam wczoraj, dzisiaj kolejna partia:)

      Usuń
  2. A ile mąki czy też gryki?

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc zawsze boję się takich wynalazków, bo po kilku próbach zawsze kończy się tak samo- przepis odchodzi w zapomnienie. Jednak nie byłabym sobą gdybym chociaż nie spróbowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na co liczysz próbując jednak?
      Bo wygląda na to, że lubisz zmiany i eksperymentowanie, a wtedy naturalnym jest, że nawet bardzo smaczne potrawy odchodzą, ustępując miejsca nowym,. Ja tak mam w każdym razie, gdybym miała inaczej, to nie prowadziłabym bloga, bo nie miałabym co na nim publikować;)

      Usuń
  4. ja robiłam podobnie .. jajka,ser ,trochę sody i przyprawy - sezam albo mak do posypania ...tez mi bardzo smakowały i podpasowaly ..
    w necie nazywają je bułki chmurki albo placki jak kto woli ..fajne sa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dopiero wczoraj, jak kupowałam kolejny serek do ich wypieku, zwróciłam uwagę, że dałam jedno opakowanie, czyli 120 g, a nie 200 g jak jest w przepisie. Przy większej ilości serka pewnie jajka już są prawie niewyczuwalne.
      Dzisiaj takie zrobię i dodam trochę sody, pewnie wyrosną mocno, bo moje wychodzą bardziej płaskie:)

      Usuń
  5. w każdym razie tez sa na 1 fazę MM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki jak zwykle za pilnowanie tej kwestii:)

      Usuń
  6. czy łupin babki jajowatej można czymś zastąpić? Chce zrobić jutro na śniadanie a obecnie ich nie mam w kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię zawsze z łupinami, ale zastąpić pewnie można, ja bym dała zmielone siemię lniane. Nie wiem jaki efekt będzie, ale ryzyko, że bułki nie wyjdą jest raczej małe;)

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten wpis/przepis, masz jakieś sugestie albo skorzystałeś z niego - podziel się tym w komentarzu.
Jeśli komentujesz jako anonimowy, zostaw proszę swoje imię.
Pozdrawiam i dziękuję!