wtorek, 9 czerwca 2020

Mozzarella i mąka migdałowa, czyli keto bajgle!


keto bułka





To już kolejny przepis na pieczywo keto.
Pierwsze były te bułki; robiłam je na długo przed tym, zanim poznałam i zaczęłam stosować dietę keto.
Potem był chlebek chmurka, czyli oopsie bread i jako kolejna, najprostsza do przygotowania, bułka na mące migdałowej.

Od kilku/kilkunastu tygodni zajadam się bułkami na mące migdałowej i białkach. Przepis na te bułki będzie później, a dzisiaj najnowsze moje odkrycie, czyli bajgle (u mnie wyszły z zarośniętą dziurką;)
Przepis stąd.



Składniki na 6 bajgli/bułek:
* 170 g startej mozzarelli (żółtej)
* 80 g mąki migdałowej
*  2 łyżki serka śmietankowego
* 1 jajko
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* ew. przyprawy



Pierwsze co należy zrobić, to roztopić mozzarellę. W przepisie użyto do tego mikrofalówki (była jeszcze propozycja użycia patelni). Ponieważ mikrofalówki nie posiadam, a patelnia jakoś mi nie pasowałam do roztapiania sera, więc pomyślałam, że roztopię ser tak jak czekoladę, czyli na parze.

Ale okazało się to nie takie proste (pomijając fakt, że nie doczytałam, że ser należy wymieszać z serkiem śmietankowym i mąką), bo w tygielku trudno mi było obracać masę serową tak, żeby podgrzała się równomiernie.
W efekcie, po próbie połączenia z mąką, wyszedł mi jakiś koszmarek, czyli ciągnący się ser i mąka, która nie chciała się w żaden sposób  z nim połączyć. I to wszystko klejące, że hej!
Przyznam, że przeszło mi przez myśl, że nic  z tego nie będzie, a już na pewno nie bajgle, na które miałam taki smak.
Ale nie dałam za wygraną i wymyśliłam, że może jak podgrzeję jeszcze raz, tym razem to całe klejące się "coś", to mąka się połączy z serem. I tak zrobiłam, lekko podgrzałam, po wyjęciu z tygielka dodałam serek śmietankowy, proszek i jajko i pougniatałam dość intensywnie całość. 
Co prawda kula dalej się kleiła, ale była mniej więcej jednorodna.
Podsypałam trochę mąką, położyłam na desce, spłaszczyłam i podzieliłam na 6 części.


keto bułka


Kawałki po oderwaniu również podsypywałam mąką i formowałam z nich wałeczki, które połączyłam w kółka (trochę koślawe).
Posypałam czarnuszką i kminkiem.


keto bułka


Piekłam ok. 15 minut w temp. ponad 200* C. Podczas pieczenia pachniało w całym domu:)

Bułeczki się pięknie zrumieniły, ale trochę za mało wyrosły -  prawdopodobnie dałam za mało proszku (w sensie, że nie była to cała łyżeczka).
Blaszka z małego piekarnika okazała się ciut za mała dla 6 bajgli, więc się, rozpychając, lekko połączyły ze sobą.
No i z dziurek niewiele zostało.


keto bułki


Tutaj już wystudzone:


keto bułki


Po rozkrojeniu miejscami było widoczne, że ser do końca się nie połączył, ale znaczenia to żadnego nie miało.


bułki keto


Bułki są bardzo, bardzo smaczne, pierwszą zjadłam z samym masłem i niczego mi nie brakowało.
Dwie pełniły rolę bagietki do deski wędlin i serów. Miałam ucztę!:)

Na pewno będą kolejne próby, być może następnym razem użyję jednak patelni.


keto bułki

keto bułki





"Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę."

Antoine de Rivarol




5 komentarzy:

  1. Witam,
    można wiedzieć jaki konkretnie serek został użyty? Jest ich masa w sklepach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma wielkiego znaczenia, jakikolwiek się nada. Ja lubię ten z Wielunia:)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy przepis, coś a la zdrowsze pączki:) ciekawe czy dzieciaki zaakceptują , trzymajcie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pączkami nie ma wiele wspólnego, ale kciuki trzymam;)

      Usuń
  3. Bajgle wyglądają przepysznie! Bardzo fajny przepis - zdrowy i pożywny :) Na pewno chętnie z niego skorzystam

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten wpis/przepis, masz jakieś sugestie albo skorzystałeś z niego - podziel się tym w komentarzu.
Jeśli komentujesz jako anonimowy, zostaw proszę swoje imię.
Pozdrawiam i dziękuję!