niedziela, 30 marca 2014

Noe, porządki na FB i ulubione Kolanko:)


Noe, porzadki na fb i ulubione kolanko




Dzisiaj takie moje polecenia:


1.  Usuwać konta na Facebooku na razie nie zamierzam, ale rady jak mądrzej z niego korzystać chętnie przeczytałam i do niektórych się już zastosowałam.
Szczególnej dyscypliny u mnie (myślę, że nie jestem w tym odosobniona) wymaga punkt 6 i na nim się zamierzam w najbliższym czasie koncentrować, nie obiecując sobie jednak od razu sukcesu i pełnego zastosowania się do tego zalecenia;)

2.  Joga śmiechu - jak spotkałam się  z nią pierwszy raz, a i drugi też, to wydawało mi się to (nomen omen) śmieszne i takie za bardzo na siłę.
Ale potem przyszły refleksje, że tego śmiechu rzeczywiście w naszym życiu jest jak na lekarstwo, więc może najpierw trzeba to robić na siłę, aby wpaść w nałóg i robić to spontanicznie. Zobaczyć w każdym razie jak można to praktykować nie zawadzi, po 6 minucie filmu jest relacja z warsztatów.




3.  10 wegańskich produktów, które pokochasz. Nawet jak nie jesteś, ani nie zamierzasz być, weganinem:)
Ja do tej pory  z tej listy nie pokochałam tofu, resztę jak najbardziej.

4.  Serię Babydream (Rossman) dla dzieci polecam niekoniecznie dla dzieci.
Kosmetyki przedstawione na zdjęciu używam od dłuższego czasu, mają bardzo przyjazne składy (co wcale nie jest regułą wśród dziecięcych kosmetyków, niestety), dobre ceny i mimo nie posiadania w swoim składzie wszechobecnego SLS pienią się całkiem dobrze (żel pod prysznic lepiej niż szampon).
Oliwkę używam do ciała, oliwienia skórek wokół paznokci, a także zmywania makijażu (na zmianę z olejem lnianym) oczu - odrobina oliwki na zmoczony wodą płatek i po wodoodpornym makijażu nie ma śladu, bez podrażnień i zbyt dużego "naoliwienia" okolicy oczu.
Polecam:)

5.  Kolanko nr 6 na Kazimierzu. Kiedyś bywałam tam bardzo często, na większość spotkań umawiałam się właśnie tam, a często zapraszałam tylko samą siebie;).
Przetestowałam w związku z tym wszystkie nadzienia do naleśników (ciekawe, bo wtedy w domu naleśników prawie nie jadałam). Teraz też od czasu do czasu wstępuję na naleśniki, sałatkę lub ciacho, a ostatnio załapałam się ranną porą na śniadanie za 18 zł, czyli płacisz raz i jesz ile chcesz.
Polecam, to taka już chyba kultowa knajpka krakowska, o bardzo klimatycznym (ależ to słowo zrobiło ostatnio karierę!) wnętrzu i dobrej muzyce, ciągle trzymająca poziom.

6.  Z publikacją tego wpisu i punktem 6 czekałam do tego momentu, bo właśnie przed chwilą wróciłam z kina. 
Byłam tak przekonana, że to będzie superprodukcja, która mnie zachwyci przede wszystkim efektami specjalnymi, że nie przygotowałam nawet planu B. 
Miałam tylko dodać do tego punktu odpowiednią ilość ochów i achów i polecić Wam mocno ten film. 
Tymczasem polecam, jeśli lubicie się męczyć w kinie;)
Efekty specjalne, jak nie przymierzając, z "King Konga" sprzed prawie 40 lat. A akcja mnie totalnie zanudziła.
O jaki film chodzi?
Szkoda, że poszłam w ciemno, nie przeczytawszy wcześniej jakiejkolwiek recenzji. Więcej takiego błędu nie zrobię!
Nie polecam!



8 komentarzy:

  1. Ja za to kocham serię Babydream fur mama, nic mi tak nie umila kąpieli jak ich olejek dla kobiet w ciąży a włosy myję tylko balsamem do kąpieli dla kobiet w ciąży.
    Na Noego się wybieram tak czy inaczej, na razie obejrzałam Kapitana Ameryke i jestem zachwycona.
    A na porady FB i listę wege lecę.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violet, o tak, ten olejek dla kobiet w ciąży (na rozstępy o ile pamiętam?) używałam wcześniej (będąc kobietą bardziej w okresie klimakterium niż ciąży;) - ma piękny zapach:)

      Usuń
    2. Ja kobietą w ciąży byłam jakieś 12 lat temu. A olejek fajny - do kąpieli, do demakijażu, do olejowania włosów:) i nie zwracam uwagi dla jakiej grupy odbiorców producent przeznacza produkt - bez kompleksów używam np. kremów dla cery bardzo dojrzałej:) najlepiej takich, które sama mogę zrobić...:)

      Usuń
    3. A czym jest podyktowane takie wyprzedzanie czasu jeśli chodzi o pielęgnację?

      Usuń
  2. Uwielbiam Babydream za oliwkę i krem ochronny na zimę:)
    Dzięki za opinię o Noem, rozważałam czy iść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak masz podobny gust filmowy do mojego, to nie idź;)
      Ja poszłam ze względu na widowisko, na tym się zawiodłam bardzo. Na co wydali te 130 milionów to nie wiem....

      Usuń
  3. Właśnie przeterminował mi się w domu olej lniany i miałam wyrzucić, dzięki za podpowiedź, że można nim makijaż zmywać:)
    Z listy wegańskich produktów tylko tofu nie kosztowałam więc nawet nie wiem, jak to smakuje. Resztę bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej lniany ma bardzo krótki termin przydatności ze względu na omega 3 generalnie, kosmetycznie możesz używać spokojnie.
      Czas tofu jeszcze u mnie nie nadszedł, może nadejdzie, na razie mnie nie ciągnie do powtórki;)

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten wpis/przepis, masz jakieś sugestie albo skorzystałeś z niego - podziel się tym w komentarzu.
Jeśli komentujesz jako anonimowy, zostaw proszę swoje imię.
Pozdrawiam i dziękuję!