niedziela, 20 października 2019

Keto bułka - mój numer jeden



Keto pieczywo



Oj, przerwa była długa, tak długa jak nigdy do tej pory.
W czasie przerwy 2 razy zepsuł mi się komputer i raz aparat, co też miało wpływ na moje zbieranie się do powrotu. Ale teraz, mam nadzieję, awarii już nie będzie i takich długich przerw też nie:)


*****

W tekście o moich pierwszych wrażeniach z diety ketogenicznej wspomniałam, że raczej nie zamierzam tej diety stosować non stop, z różnych względów.
W praktyce okazało się, że faktycznie, w okolicach czerwca poluzowałam w temacie, ale nie za bardzo i nie tak jak przypuszczałam, że będzie. Bo myślałam, że wrócę na lato i wczesną jesień do  takiego bardziej tradycyjnego odżywiania, czyli z dużo większą obecnością węglowodanów.
Tymczasem nie wróciłam do tego modelu i odżywiam się co prawda nie ketogenicznie, bo jem więcej weglowodanów niż na początku, ale dalej nie zjadam ich dużo.

Jem więcej owoców, w lecie głównie jagodowych, a teraz śliwki i jabłka, których to owoców nie było u mnie na diecie keto.
Nie jem bananów (które dotąd były moimi owocem nr 1, więc nie wiem jak się to stało, że mnie do nich nie ciągnie) i w domu żadnych kasz, ryżu, chleba itp.
Poza domem zdarza mi się zjeść słodki deser, bagietkę we francuskim bistro, placki ziemniaczane, a ostatnio pierogi:)
Poza tym jadałam regularnie przez lato żółtą fasolkę, ziemniaki w niewielkiej ilości, ze 2 razy pojawił się bób.

Na razie takie odżywianie mi się podoba i mi służy (chyba). Może bliżej zimy wrócę do pełnego keto, zobaczymy.

Od pierwszego dnia diety keto znikły z mojego życia bóle głowy, a potem, jak zluzowałam, pojawiły się może 2-3 razy, ale były lekkie.
Mam nadal dobre ciśnienie (przed dietą keto miałam podwyższone i to sporo, nie wiadomo dlaczego).
I co jeszcze: mam dużo energii, nawet bardzo dużo, sama siebie nie poznaję (moi bliscy też), że tyle mi się chce robić i nie czuję zmęczenia -  tak się nigdy nie czułam.
Nie wiem czy to zasługa niskowęglowego sposobu odżywiania, ale wszystko wskazuje na to, że tak.

No dobra, to tyle podsumowania tego okresu, a teraz przepis na moją ukochaną bułeczkę. Piszę w liczbie pojedynczej, bo zawsze robię jedną, robi się błyskawicznie, więc nie trzeba robić na zapas, a jedna w zupełności mi wystarcza.
Przepis znalazłam gdzieś w necie, rzucony w komentarzu i jest tak prosty, że nigdy bym nie przypuszczała, że taka fajna bułka z niego wychodzi.
Piekę ją od maja, systematycznie, przynajmniej raz w tygodniu. Moja córka w niej nie zasmakowała i pozostała przy tych bułkach.
Przepis był bez przypraw, ja daję ich dużo, zwłaszcza mielonego kminku. Przyprawy zmieniają zasadniczo smak tej bułeczki.



Składniki na 1 bułkę:
*  jajko
*  30-35 g mąki migdałowej
*  sól, kminek mielony (u mnie koniecznie!), czarnuszka, czosnek niedźwiedzi, lubczyk, bazylia itp.



I tak: najpierw trzymałam się ściśle podanej w przepisie proporcji, czyli na jedno jajko dawałam 30 g mąki. I bułka wychodziła mi taka bardziej płaska. Potem zaczęłam dosypywać więcej mąki i wtedy bułka przybierała postać bułki. Ilość mąki zależy też od wielkości jajka, jak się weźmie duże, to trzeba dosypać jeszcze więcej, żeby ciasto nie było za bardzo lejące.
Jakie by jednak nie było, to bułka wychodzi bardzo dobra!
Mieszam jajko z mąką i przyprawami i wykładam łyżką na papier do pieczenia. Piekę w moim mini piekarniku w temp. 180* C ok. 15 minut.


I jeszcze coś a propos używania mąki migdałowej. Uważa się, że wszelkie wypieki z wykorzystaniem tej mąki nie są zdrowe.
Dla watpiących i zdezorientowanych zamieszczam artykuł obalający powody, dla których należy unikać korzystania z tej mąki. Mnie przekonał, choć i tak tej mąki nie używam na co dzień.



Bułka solo, to jedna z tych pierwszych, bardziej płaska

Keto pieczywo


Talerz z różnościami


keto bułka

keto pieczywo


Z żółtym serem i ogórkiem


Keto bulka - mój numer jeden

keto pieczywo


Z wędzonym kurczakiem i majonezem


keto pieczywo

keto pieczywo


Z wątróbką (chyba, bo nie pamiętam)


keto pieczywo


Ze smażonym podgardlem


keto pieczywo

Keto pieczywo


Z salami i żółtym serem/wędzoną makrelą i majonezem


Keto pieczywo

Keto pieczywo


Z awokado i pomidorem/szynką, chrzanem z majonezem


Keto pieczywo


Z pastą jajeczną


Keto pieczywo


Z suszoną kiełbasą


Keto pieczywo


Z szynką i jajkiem


Keto pieczywo




"Komfort to nie meble, nie dom, nie miejsce. Komfort jest wtedy, gdy dusza jest spokojna."
Autor (?)


4 komentarze:

  1. Z opisu/przepisu to delicja a nie bułka, późna pora, a ja się zaśliniłam na te kuszące widoki. Wypróbuję na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszymy się że wróciłaś do nas ;-) Sama jestem na diecie niskowęglowodanowej i chętnie wypróbuję Twój przepis, bo pieczywo to coś, czego najbardziej mi teraz brakuje. Czy próbowałaś coś piec z mąki kokosowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się cieszę, że Wy się cieszycie:)
      Tak, trochę z mąki kokosowej już piekłam, ale teraz mam fazę, że jej nie używam i nie mam jej w domu. Pewnie za jakiś czas to się odmieni, jak u mnie wszystko;)
      Pozdrawiam, bułeczkę polecam!

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten wpis/przepis, masz jakieś sugestie albo skorzystałeś z niego - podziel się tym w komentarzu.
Jeśli komentujesz jako anonimowy, zostaw proszę swoje imię.
Pozdrawiam i dziękuję!