poniedziałek, 27 stycznia 2014

Zapraszam do mojej spiżarni


co w spiżarni warto miec
Zawartość mojej szafki na bakalie



Myślałam już od dawna, żeby zrobić spis zawartości mojej spiżarni i kuchennych szafek.  
Czasem dostaję zapytania dotyczące produktów, które warto mieć zawsze w domu. Może więc taki spis będzie dla kogoś pomocny czy inspirujący. Jednocześnie jednak chciałabym dodać, że ta lista nie jest stała, przynajmniej w niektórych punktach. 

Prowadzę blog od ponad 4 lat i widzę jak cały czas moja kuchnia się zmienia. 
Najbardziej widać to po mąkach, których używam. Zaczynałam od mąki pszennej pełnoziarnistej, bo taką wtedy uważałam za zdrową, po jakimś czasie zamieniłam ją na orkiszową, potem kolejny krok to wprowadzenie mąki żytniej, następnie rewolucja, czyli mąki bezglutenowe, a ostatnio korzystam często z mąki migdałowej. 
Jednocześnie obserwuję, że tej mąki jest coraz mniej w mojej kuchni; kiedyś dość często robiłam sobie na śniadanie różnego rodzaju placki, pancakes czy naleśniki, teraz jadam je sporadycznie. Słodkie wypieki również goszczą u mnie rzadko, podobnie ma się  z makaronami (nie pamiętam kiedy jadłam). Być może po jakimś czasie znów pojawią się u mnie mączne potrawy w większej ilości, na razie po prostu nie mam na to ochoty.
Był w mojej kuchni czas prawie wegetariański, a ostatnio jem więcej mięsa; był czas, że prawie nie korzystałam z nabiału (szczególnie zimą), teraz nabiał jadam, aczkolwiek w niewielkiej ilości; nie korzystałam z puszek, teraz czasem to robię; kiedyś z kolei jadałam zdecydowanie więcej ryb, szczególnie wędzonych, teraz wędzone jem raz na rok (po tym jak kilka razy źle się poczułam po zjedzeniu takiej ryby; podejrzewam, że to wędzenie to nie za bardzo naturalne musiało być), czasem sięgam po puszkę  z sardynką (i zawsze mam mały zapas na wypadek nagłej ochoty na rybę, a szczególnie pastę rybną), jem ryby o małej zawartości rtęci, czyli przede wszystkim pstrąga, flądrę i łososia i to rzadziej niż bym chciała, ale nie mam poczucia, że ryby takie zdrowe są, przynajmniej te, do których mam dostęp.
W kwestii natomiast mrożenia utrzymuję od ok. 2 lat takie stanowisko: najczęściej mrożę mięso i chleb, nie korzystam z mrożonek przemysłowych.


Z takimi zastrzeżeniami, że wszystko jest zmienne i moja spiżarnia też, podaję listę produktów, które mam zwykle pod ręką w ostatnim okresie:
  1. mąki: migdałowa, amarantusowa, z ciecierzycy, gryczana 
  2. kasza jaglana, gryczana, ryż basmati/brązowy pełnoziarnisty, jaśminowy
  3. kilka rodzajów strączków, najczęściej to ciecierzyca, soczewice, fasolka mung, adzuki
  4. puszki ze strączkami na wypadek nagłej zachcianki na danie z ich dodatkiem (strączki wymagają długiego moczenia, więc nie da się ich użyć od ręki): zielony groszek, ciecierzyca, biała i czerwona fasola
  5. gorzka czekolada
  6. bakalie: żurawina, figi, daktyle (często świeże), morele, śliwki, migdały, orzechy nerkowce, laskowe, włoskie
  7. miód
  8. ksylitol
  9. mleko kokosowe
10. wiórki kokosowe
11. siemię lniane, sezam, słonecznik, pestki dyni
12. kakao, karob
13. mleko ryżowe (z Rossmana, tanie i dobry skład) lub migdałowe w kartonie - takie mleka czasem robię sama
14. w słoikach: ogórki, pieczarki, papryka czerwona itp.
15. kapary, anchois, oliwki zielone, pomidory suszone w oleju
16. soda oczyszczona, proszek do pieczenia - ostatnio nabyłam bezglutenowy
17. przecier pomidorowy, pomidory krojone - poza sezonem
18. olej kokosowy, masło klarowane, oliwa, ocet balsamiczny
19. pasta curry czerwona/zielona
20. sardynki w puszce
21. przyprawy najczęściej używane: lubczyk, czosnek niedźwiedzi, sól morska/himalajska, pieprz, kurkuma, curry, imbir, oregano, bazylia, majeranek, tymianek, kolendra, kminek (również mielony), chili


Poza spiżarnią zawsze też mam warzywa, najczęściej sezonowe, zawsze mam pory (często używam ich zamiast cebuli) i zapas czosnku, owoce też raczej sezonowe, oprócz bananów, bo te u mnie są cały rok;) 
Poza tym jajka, masło, ser typu camembert/gorgonzola/lazur, żółty długo dojrzewający (najczęściej ścieram na tarce, bo używam do posypywania zup, sałatek, jarzyn itp.) 

Ja jadam sporadycznie, ale dla pozostałych domowników jest chleb żytni, makaron żytni i ryżowy i płatki owsiane.
Stałe miejsce ma też musztarda, chrzan i majonez (kielecki), oczywiście herbaty różne i od paru miesięcy rooibos, kawa i niestety mleko do kawy, bo nie znalazłam zastępstwa, które by mi smakowało. Kawy piję w tej chwili mało, bo dwie dziennie, co jest moim dużym zeszłorocznym osiągnięciem:)
Często, zwłaszcza w cieplejszych porach roku, mam jogurt grecki i kefir ( bez mleka w proszku).

Macie do polecenia coś jeszcze, co warto mieć zawsze pod ręką?

 

30 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. I ja dopiero jak zrobiłam ten spis to zobaczyłam ile fajnych rzeczy mam;) Na co dzień się tego nie czuje.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Tak, zamawiam przez internet, a ostatnio kupiłam w Almie (?). Koniecznie kup sobie, zobaczysz różnicę, są genialne takie świeże:)

      Usuń
  3. Alez ja lubie zagladac ludziom w szafki :D
    Twoja lista w sumie prawie pokrywa sie z moja, takze niewiele moge dodac. No, u mnie sa jeszcze zawsze domowe masla z pestek i orzechow (oprocz ziemnych) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba większość ludzi lubi, tylko nie każdy się do tego przyznaje;)
      U mnie czasem orzechowe z orzechów ziemnych (choć to nie orzechy w sumie), takich domowych maseł nie robiłam, a mam ochotę, więc pewnie przyjdzie na nie pora:)

      Usuń
  4. Chyba się wprowadzę ! Dużo masz zapasów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz się od razu wprowadzać - wpadnij na śniadanie albo obiad;)

      Usuń
  5. W pierwszej chwili pomyślałam "Co tu robi zdjęcie mojej szafki?":) Z mąkami też u mnie było podobnie... Zaczynałam od pełnego ziarna pszenicy, a dziś mielę proso:) Mogłabyś mi podpowiedzieć do czego używasz czosnku niedźwiedziego? Kupiłam kiedyś paczuszkę, ale nie mam pomysłu... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabym powiedzieć do czego nie używam, byłoby krócej;)
      Ja go sypię do wszystkiego prawie, to razem z lubczykiem najczęściej przeze mnie używane przyprawy - większość dań wytrawnych na blogu ma dodatek tych przypraw. Czosnek niedźwiedzi ma właściwości czosnku zwykłego, tylko nie ma jego zapachu i ostrego smaku, więc jest uniwersalny:)

      Usuń
  6. Ja mam jeszcze masło orzechowe, dżem z czarnej porzeczki i pieczywo chrupkie - to składniki mojej ulubionej przekąski:)
    A poza tym to bardzo podobnie, choć ja mam blisko sklep więc i tak staramy się nie robić większych zapasów do domu. Najwięcej zawsze mam herbaty, w tej chwili lekko licząc to zapas na jakieś pół roku;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak, tak, pamiętam jak się dziwiłam takiemu zestawowi smakowemu u Ciebie:)
      U mnie też trudno to nazwać zapasami, bo to tylko pojedyncze opakowania produktów. Zapasy to dla mnie 10 kg jednorodnego produktu np. cukru;)

      Usuń
  7. u mnie jeszcze płatki jaglane, quinoa, płatki drożdżowe, chlebek ryżowy, makaron ryżowy, chia, popping jaglany, migdały, masła domowej roboty i koniecznie syrop daktylowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Makaron ryżowy i migdały wymieniłam. Popping jest okresowo, nie stale.
      Syropu daktylowego nie kupowałam, jak potrzebuję to duszę daktyle w wodzie i już, choć syrop pewnie ma trochę inny smak i konsystencję. Czasem kupuję syrop z agawy, ale wolę miód.
      Quinoa i chia jeszcze przede mną. Chlebek ryżowy miałam jakiś czas jak przeszłam na bezglutenową kuchnię, ale w sumie nie przepadam za nim, to już wolę macę, choć ona pszeniczna - szkoda:(

      Usuń
    2. też czasem używam moczonych daktyli, ale to kompletnie nieporównywalny smak- ten gotowy syrop jest boski, polecam spróbować. Ja agawy nie lubię, podobnie jak miodu. Chlebek ryżowy jem sporadycznie, ale lubię zapiekany w tosterze z masłem orzechowym. A z makaronów najbardziej lubię taki z cukinii:)

      Usuń
    3. No to mnie na ten syrop namówiłaś, kupię w takim razie skoro taki boski:)
      Zapiekanego ryżowego nie jadłam, nawet by mi do głowy nie przyszło, że tak można;) No i makaron z cukinii znam tylko z przepisów, sama nie robiłam, zapisuję zatem do wykonania:)
      Dzięki za Twoje polecenia:)

      Usuń
    4. Małgosiu zakupiłaś moźe syrop daktylowy?Kupiłam niedawno,mnie nie zachwycił,wole namoczone daktyle;)Nie ma jak miodek:]

      Usuń
    5. Nie zakupiłam, bo chyba nie miałabym do czego go używać teraz, nawet miód u mnie nie ma powodzenia ostatnio, jeśli potrzebuję, to słodzę symbolicznie ksylitolem. Ale ciekawe, że smak Ci nie podszedł, może są różne rodzaje tego syropu...?

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Mięso w lodówce;)
      Mięso to najczęściej kurczak, a wędliny - albo robię sama (przepisy na blogu), albo kupuję, lubię suszone typu kabanosy, kindziuk itp.

      Usuń
  9. Z zaciekawieniem obejrzałam zawartosć Pani szafki. Też eksperymentuje z produktami kuchennymi.Od pół roku diametralnie zmieniłam moja diete. żywieniowa. I wyszła mi bardzo na zdrowie . Wykluczyłam gluiten ,cukry mieso a zwlaszcza nabial. Nie potrafilam zyc bez malej czarnej z mlekiem . Pije kawe inke lub cykorie, zabielam to mlekiem sojowym. I moglabym tak pisacdlugo . Pozdrawiam serdecznie ,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję, to frajda wielka obserwować zmiany w samopoczuciu i zdrowiu po zmianie diety:)
      Ja wiem, że można żyć bez kawy, ale chyba jeszcze tego nie chcę;)
      Pozdrawiam również:)

      Usuń
  10. w zasadzie, to nie mam nic do dodania, u mnie jest jeszcze zawsze coś ostrego, jakas papryczka, pasta chilli itp, ale to ze względu na kapsaicynę dla oskrzeli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka dobra dla oskrzeli? Nie wiedziałam:)

      Usuń
  11. spiżarnia bardzo przypomina moją...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli idziemy podobna drogą w kwestii odżywiania:)
      Też pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Też mam strasznie duuuużo rzeczy, często zapominam, że coś mam i dokupuję tą samą rzecz ;)
    Jestem ciekawa kiedy odpadną mi szafki, bo rzeczą, którą kupuję przy każdych zakupach jest mąka pełnoziarnista lub inna :D
    Mam strasznie dużo przypraw i nie wyrabiam z ich użyciem :D
    Dwa worki otrąb - chyba 5kg jeszcze, worek płatków owsianych - 4kg.
    Musze mieć zawsze zapas drożdży instant, bo świeże szybko się psują.
    Makarony pełnoziarniste.

    Ogólnie to długo by wymieniać :)

    Z tego co wymieniłaś nie mam pkt. 3, 13, 15, 19 i 20.

    To samo mam z kosmetykami, nie mam gdzie tego trzymać, bo wszystko jest mi potrzebne i kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lili, z Twojego opisu wynika, że koniecznie przydałaby Ci się akcja "pusta ścianka" i "akcja denko":)

      Usuń
    2. Przydałoby mi się używać te rzeczy a nie chomikować :)

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten wpis/przepis, masz jakieś sugestie albo skorzystałeś z niego - podziel się tym w komentarzu.
Jeśli komentujesz jako anonimowy, zostaw proszę swoje imię.
Pozdrawiam i dziękuję!