poniedziałek, 22 września 2014

Naleśniki z samej gryki, czyli coś zaskakującego!


nalesniki bez glutenu


Do tej pory naleśniki bezglutenowe robiłam zawsze (podobnie jak ciasta, chleby i inne wypieki) z samodzielnie przygotowanej mieszanki mąk bezglutenowych. 
Gdy więc mignął mi na jakimś blogu przepis na naleśniki z samej kaszy gryczanej, to w ogóle mnie on nie zainteresował, tym bardziej, że za gryką solo nie przepadam, bo dla mnie ma ona zbyt specyficzny smak. Używam jej tylko w mieszankach mącznych.

piątek, 19 września 2014

środa, 17 września 2014

Chleb bezglutenowy - kolejna wersja


chleb bez glutenu


Chleb bez glutenu piekłam do tej pory w wersji z mąką migdałową. Niezbyt często, również z tego powodu, że nie jest to chleb tani.
Na co dzień moja córka i mąż jedzą chleb żytni pełnoziarnisty na zakwasie, ja również, jeśli jem, to taki. 

poniedziałek, 15 września 2014

Jajka faszerowane zapiekane


jajka faszerowane na cieplo


Mam na blogu już przepis na jajka faszerowane na ciepło, zamieściłam go jednak bardzo dawno; robię takie jajka bardzo rzadko, choć mój mąż upomina się o nie systematycznie i w końcu udało mu się mnie zmobilizować (za to nadrobiłam zaległości i zrobiłam dwa razy w krótkim odstępie czasu), więc przepis uaktualniam.
Tym razem zrezygnowałam z sera, dodałam więcej przypraw, zamiast cebuli szczypior, a zamiast bułki tartej siemię lniane.

czwartek, 11 września 2014

Jesteś wzrokowcem, kinestetykiem czy słuchowcem?

Kuchnia kinestetyka, czyli moja;)

Pewnie mało kto z Was wie, że pierwszym blogiem, który założyłam był blog, w którym dzieliłam się moimi przemyśleniami dotyczącymi postrzegania świata i poznawania siebie, a także cytatami, opowiastkami i dykteryjkami. Przepisy miały stanowić tylko jego dopełnienie. Ale już po tygodniu rozdzieliłam obydwa blogi dochodząc do wniosku, że to 2 w 1 nie było dobrym pomysłem.

niedziela, 7 września 2014

Owoce zapiekane z płatkami owsianymi i kokosem


deser owocowy z piekarnika


Miałam kilka śliwek, samotną morelę i garść borówek amerykańskich, jak również pomarańczę. Wszystko to wymagało jak najszybszego spożycia, bo czas dojrzałości się kończył. Niewiele myśląc wyjęłam silikonową foremkę (choć nie wiem czy to był akurat najlepszy wybór jeśli chodzi o naczynie do zapiekania) i zrobiłam deser w sposób szybki i nieskomplikowany.

czwartek, 4 września 2014

Warzywa na ostro z quinoa


Warzywa na ostro z quinoa


Tego typu dania często goszczą u mnie w okresie, kiedy warzyw jest w bród i ma się w związku z tym ochotę wykupić połowę straganu. 
Tutaj połowa straganu jak najbardziej się przyda;)