poniedziałek, 17 lutego 2014

Ryż z jabłkami, czyli klasyka


Ryż  z jabłkami, czyli klasyka


Ryż z jabłkami, potrawa z dzieciństwa,  z tym, że wtedy to był ryż zapiekany w piekarniku i robiła go moja babcia. 
Teraz jadam rzadko, ale jak sobie przypomnę, to potrafię jeść kilka dni z rzędu i nie nudzi mi się. 
Wygląda więc na to, że czeka mnie teraz monodieta jabłkowo-ryżowa, bo sobie przypomniałam;)



Składniki na porcję:
* 1-2 jabłka, najlepiej Szara Reneta
* ok. 70-80 g ryżu jaśminowego/basmati
* łyżka masła klarowanego
* kawałek imbiru
* szczypta cynamonu albo więcej, jeśli się lubi
* łyżka zmiksowanych z miodem malin (zamrożone, ze zbiorów własnych)


Ryż ugotowałam z dodatkiem pokrojonego kawałka (ok. 1 cm) imbiru. Jabłka obrałam i pokroiłam, a potem uprażyłam z masłem i niewielką ilością wody do rozpadu, co zbiegło się  z gotowością ryżu do odcedzenia. 
Posypałam jabłka lekko cynamonem, bardziej dla urody niż smaku, bo do cynamonu jakoś nie mogę się ciągle przekonać, a ryż (dla ubarwienia) lekko potraktowałam malinami.
Było klasycznie pyszne:)


Ryż  z jabłkami, czyli klasyka


A z okazji dzisiejszego Dnia Kota moja kicia, czyli Boczek (imię żeńskie się nie przyjęło i została Boczkiem) w swoich ulubionych pozycjach - jednej mocno introwertycznej, a drugiej wręcz przeciwnie:)







"Potrzebowałem całego życia, by zrozumieć, że nie muszę wszystkiego rozumieć"
Rene Coty 



12 komentarzy:

  1. Ale apetyczne to zdjęcie!!! Jedzenia! Nie kota;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, właśnie zjadłam znów ryż z jabłkami i dodatkiem mleczka kokosowego tym razem, bo mi zostało z innego dania:)

      Usuń
  2. pyszny pomysł i śliczny kotek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł najprostszy z możliwych, tylko często o takich nie pamiętamy;)

      Usuń
  3. Najlepsze życzenia dla Boczki:)
    Ryż z jabłkami też mi się nigdy nie nudzi, ale masz rację - to danie tak proste, że aż się nie pamięta, zupełnie jak makaron z twarogiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boczka dziękuje:)
      Napędziła nam wczoraj stracha, bo nie było jej cały dzień, przyszła dopiero o 22, co jej się dotąd nie zdarzyło - no, ale w końcu święto miała, to pewnie balowała:D

      Usuń
  4. Wygląda bardzo apetycznie, a jak jest cynamon to wogle bomba


    Zapraszam do udziału w konkursie http://wulkan-smaku.pl/sewris-pyszne-pl-recenzja-i-konkurs-na-was-do-wygrania-bony/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei za cynamonem nie przepadam, więc tylko poprószyłam lekko;

      Usuń
  5. Zrobiłam :) Najpierw jedną porcję dla mamy, która dwa dni temu miała operację i teraz jest na diecie. Przyrządziłam, zapakowałam, zaniosłam. I tak nam to danie zapachniało, że po powrocie musiałam zrobić jeszcze raz - tym razem dla całej naszej czwórki :) Mąż właśnie ukradkiem dojada resztki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak mąż dojada resztki, to sukces dania niewątpliwy!:)

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten wpis/przepis, masz jakieś sugestie albo skorzystałeś z niego - podziel się tym w komentarzu.
Jeśli komentujesz jako anonimowy, zostaw proszę swoje imię.
Pozdrawiam i dziękuję!