wtorek, 18 kwietnia 2017

Podsumowanie jaglanego detoksu i jeszcze parę przepisów






Dzisiaj podsumowanie detoksu, czyli kursu online ze strony Więcej niż Zdrowe Odżywianie.
Tutaj jest pierwszy mój wpis na ten temat, tutaj detoksowe wytrawne koktajle, a tutaj gryczane placuszki, moje ulubione.
Miałam zamiar zrobić podsumowanie zaraz po ukończeniu detoksu, ale nie zrobiłam i może dobrze, bo doszły doświadczenia podetoksowe.


Czym się więc ten detoks u mnie zakończył i co dalej?

1. Na wadze ubyło mi ponad 3 kg, a przy pomiarach na Tanicie wyszło, że z tym związany jest ubytek ok. 3% masy tłuszczowej i nie ma ubytku w mięśniach. Nawet jeśli to nie wynik super dokładny (a pewnie tak jest), to i tak jest dobrze.
Po kolejnych 2 tygodniach spadł mi jeszcze 1 kg, więc w sumie po miesiącu jestem lżejsza o 4 kg. I tego chciałabym się trzymać, bo to jest moja waga w miarę optymalna.

2. Jeśli chodzi o samopoczucie, to tutaj zmian nie widzę, ale ja przed detoksem czułam się dobrze, nie miałam problemów z brakiem energii, budzeniem się bez kawy, nie miałam uciążliwych dolegliwości (może poza okresowym bólem głowy, co się nie zmieniło).
Wiele jednak osób z mojej grupy odczuło duże zmiany w samopoczuciu, oczywiście in plus.

3. Czego mi brakowało najbardziej? Jajek! Zaraz więc na pierwsze śniadanie po detoksie zafundowałam sobie jajecznicę:)

4. Założyłam, że będę sobie robić jeden dzień w tygodniu z menu detoksowym. Ustaliłam, że to będzie poniedziałek i na razie udaje mi się tego trzymać (za wyjątkiem poświątecznej zmiany na wtorek, czyli dzisiaj).

5.  Chciałabym jeść mniej mięsa, a nawet nie tyle mięsa, bo jego nie jadam dużo, co wędlin.  I mniej słodyczy, bo co z tego, że robione ze zdrowych składników, skoro to dalej są słodycze. Poza dwoma dniami świątecznymi idzie mi to nieźle. Choć i w drugi dzień świąt zamiast jeść na śniadanie szynkę zrobiłam sobie gryczane placki, bo mi na nie przyszła wielka ochota.

6. Robię dalej koktajle, w których sok warzywny miksuję z mało słodkimi owocami.

7. Nie wróciłam do codziennego picia kawy! Ja co prawda od dawna kawy nie piłam rano, na dobudzenie się (pewnie dlatego nie brakowało mi jej zupełnie na detoksie), ale nie przypuszczałam, że stanie mi się aż tak obojętna!
Pierwszą ( i jedyną do tej pory)  kawę wypiłam 2 tygodnie po zakończeniu detoksu. Zobaczymy, co będzie dalej.

8. Generalnie myślę, że, mimo, że od dawna zwracałam uwagę na to, co jem, to teraz jeszcze mocniej się temu przyglądam. Oczywiście bez przesady, bardziej to wynika  z  wewnętrznej chęci (bądź niechęci) do danego jedzenia niż z narzucania sobie czegoś rygorystycznie.

9. Detoks był świetnie zorganizowany, wszystko było perfekcyjnie dopracowane.

To tyle moich wrażeń i podsumowania, a teraz jeszcze kilka przepisów na koniec.

Poza pierwszym przepisem pozostałe przepisy są zgodne z Metodą Montignac I faza.


1. Kasza jaglana zapiekana z jabłkiem

Składniki na porcję:
* 3 łyżki kaszy jaglanej + ok. 200 ml wody
* jabłko
* 1-2 łyżki mleka kokosowego 
* 1-2 łyżki wiórków kokosowych
* cynamon (cejloński)
* maliny lub mandarynki lub inny niezbyt słodki owoc


Kaszę po ugotowaniu mieszam z mlekiem kokosowym, dzielę mniej więcej na pół. Jedną część rozkładam na dnie naczynia żaroodpornego, na to ścieram jabłko, posypuję cynamonem i wiórkami, daję drugą część kaszy. Zapiekam chwilę w piekarniku i po wyjęciu dokładam owoce.


jaglany detoks

jaglany detoks



2. Krem z buraków z komosą ryżową

Składniki na 2 porcje:
*  2 buraki
*  marchewka, pietruszka, kawałek selera i pora
*  cebula
*  sól, lubczyk, kurkuma, kozieradka
*  ząbek czosnku
*  sok z 1/2 cytryny lub zakwas z buraków
*  1 łyżeczka oliwy
*  6 łyżek komosy ryżowej + 200 ml wody


Komosę po wypłukaniu wsypuję na wrzątek i gotuję 10 minut na małym ogniu. Wyłączam gaz, a kaszę zostawiam jeszcze na 5-10 minut.
Warzywa kroję i razem z przyprawami wrzucam  na wrzątek. Gotuję 15 minut, po tym czasie wyłączam gaz, dodaję wyciśnięty czosnek, oliwę i zakwas z buraków i miksuję na krem.
Dodaję na wierzch komosę.


Podsumowanie jaglanego detoksu



3. Kasza gryczana z burakami i brukselką

Składniki na porcję:
*  3 łyżki kaszy gryczanej niepalonej
*  1-2 buraki (wykorzystałam buraki pozostałe po kiszeniu barszczu)
*  brukselka
*  sól, lubczyk, czosnek niedźwiedzi
*  łyżeczka oliwy
*  zielona cebula


To danie zmodyfikowałam, bo zarówno buraki jak i brukselka miały być, wg przepisu, ugotowane w soku jabłkowym,  a ja je upiekłam z przyprawami w piekarniku.



jaglany detoks



4. Surówki


kapusta czerwona + kiszone ogórki + pestki z dyni + słonecznik + przyprawy + chrzan + oliwa


jaglany detoks


kapusta pekińska + rzodkiew + awokado + suszone pomidory + pestki dyni + kiełki + oliwa


jaglany detoks




"By dojść do źródła, trzeba płynąć pod prąd"
Stanisław Jerzy Lec




10 komentarzy:

  1. faktycznie jak pysznie ...!
    gratuluje spadku na wadze i ciagle super formy ..:)
    muszę koniecznie wypróbować jak smakują buraki i brukselka gotowane w soku jabłkowym ..? nigdy tak nie robiłam ..
    bardzo fajne surówki ..w tej 4 jest dynia ? jak zrobiona ?
    oprócz 1 przepisu z kasza jaglana wszystkie to 1 faza MM ..bardzo mi sie podoba



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basia, tam są pestki dyni, nie dynia, źle napisałam.

      Usuń
  2. To super, że detoks udany:-). A Twoje przepisy są tak apetyczne, że chętnie wypróbuję i bez detoksu, bo jakoś przeszły mi takie potrzeby, uznałam, że nie mam się już z czego odtruwać, chyba znalazłam swój balans:-). Wróciłam do porannej kawy. Bo lepiej się po niej czuję. Ale to zupełnie inna kawa niż kiedyś. Piję zieloną. Zalewam wrzątkiem i gotuję przez 5 min. Potem daję jej odetchnąć kolejnych 10 min. dodaję odrobinę mleka i... pyszności:-). Podobno gotowana kawa nie zakwasza:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renia, nam polecano kawę z topinambura, podobno bardzo zbliżona w smaku do klasycznej. Ja nie próbowałam, zielonej też nie piłam, zamiast kawy piję teraz codziennie sok z koktajlem:)

      Usuń
    2. Ja potrzebuję jednak dawki kofeiny, bo jestem chronicznym niedociśnieniowcem i kawa kofeinowa mnie wyraźnie uszczęśliwia:-).

      Usuń
    3. Skoro Cię uszczęśliwia, to pij:)

      Usuń
  3. KAsza jaglana często ostatnio gości i u mnie na stole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie powróciła, bo miałam przerwę:)

      Usuń
  4. Kasza jaglana często gosci u mni ena stole czy to jako deser czy to jako zupa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie najczęściej w wersji śniadaniowej na słodko:)

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten wpis/przepis, masz jakieś sugestie albo skorzystałeś z niego - podziel się tym w komentarzu.
Jeśli komentujesz jako anonimowy, zostaw proszę swoje imię.
Pozdrawiam i dziękuję!