środa, 4 maja 2016

Granola z siemienia lnianego - przepis z "Planu" Lyn-Genet Recitas


granola bez glutenu



O książce "Plan" Lyn-Genet Recitas wspomniałam w jednym z wpisów z zeszłego roku, w którym dzieliłam się moimi doświadczeniami i refleksjami dotyczącymi tzw. zdrowego odżywiania.
Dotąd testu sprawdzającego wpływ produktów na wywoływanie stanów zapalnych w organizmie nie przeprowadziłam, choć się już ostatnio mocno do tego przymierzałam.
W ramach tej przymiarki zrobiłam właśnie granolę z siemienia lnianego, która stanowi podstawowe śniadanie w tym teście.
Mam wątpliwości czy taka postać siemienia lnianego jest tak zdrowa, jak twierdzi autorka i czy ma  w sobie rzeczywiście kwasy omega-3, czy nie. Próbowałam rozeznać temat zdrowotności siemienia i utknęłam, okazuje się, że to wcale nie jest takie proste i jednoznaczne.
Nie wiem więc jak to jest z tym siemieniem, ale wiem, że granola bazująca na nim jest pyszna:)



Składniki:
* szklanka ziaren siemienia lnianego
* 1/2 szklanki wody
* cynamon, gałka muszkatołowa, goździki
* bakalie - u mnie: żurawina, figi, orzechy włoskie i płatki kokosowe



Siemię lniane wymieszałam z wodą i przyprawami i wstawiłam na całą noc do lodówki. Siemię wchłonęło wodę i zrobiło się lekko śluzowate, na tyle, że rozsmarowanie go palcami po papierze do pieczenia  nie było możliwe, musiałam posłużyć się łyżką.


granola bez glutenu


Blachę z siemieniem wsadziłam do piekarnika nagrzanego do 140* C, ale po chwili jeszcze zmniejszyłam temp. do ok. 120* C. Suszyłam ok. 40 minut kilka razy przewracając siemię drewnianą łopatką.
10 minut przed końcem rozsypałam po wierzchu grubo posiekane bakalie.


Granola z siemienia lnianego - przepis z "Planu" Lyn-Genet Recitas


Od razu po wyjęciu z piekarnika spróbowałam jak smakuje taka granola i okazało się, że jest, tak jak zapewniała Lyn,  pyszna!
Przesypałam ją do słoika i podjadałam albo solo, albo z owocami i jogurtem/mlekiem kokosowym.


granola bez glutenu

Granola z siemienia lnianego - przepis z "Planu" Lyn-Genet Recitas




"Powiedz komuś, że jest odważny, a pomożesz mu stać się takim"
Thomas Carlyle


 

10 komentarzy:

  1. Nie próbowałam jeszcze granoli z siemienia lnianego, ale niewątpliwie jest to pomysł do wypróbowania! Czuję, że zainspiruję się przepisem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też robiłam pierwszy raz i pewnie nie ostatni:)

      Usuń
  2. super :)
    wypróbuję na pewno :]
    ostatnio robiłam z kaszy jaglanej i amarantusa ale mi się zjarało bo piekarnik wywinął psikusa,jakimś cudem nastawił się na 200 stopni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takiej temperaturze, to musiało wyjść cudnie wypieczone;)

      Usuń
    2. O tak chrupkie bylo,ze hej ;-)
      Zrobilam granole z podanego przez Ciebie przepisu,jestem mile zaskoczona nie myslalam,ze takie smaczne wyjdzie :-D

      Usuń
    3. Zaskoczona? Przecież mówiłam;)

      Usuń
  3. Koniecznie zapisuje do wypróbowania ..!
    Czy przyprawy / goździki są mielone ?
    Proszę o dopisek MM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gałkę starłam, a goździki trochę utłukłam w moździerzu, w przepisie nie było uściślone.

      Usuń
  4. Bosko wygląda, z chęcią bym spróbowała, tylko się boję, że gdy zacznę jeść, to nie oderwę się aż skończę;-)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten wpis/przepis, masz jakieś sugestie albo skorzystałeś z niego - podziel się tym w komentarzu.
Jeśli komentujesz jako anonimowy, zostaw proszę swoje imię.
Pozdrawiam i dziękuję!