piątek, 12 października 2012

Domowe mleko kokosowe i krajanka ekstremalnie orzechowa


deser bez glutenu z orzechami



Mam do realizacji kilka przepisów z mlekiem kokosowym, więc przy okazji ostatnich zakupów sięgnęłam po puszkę mleka A-Tip, które zawsze kupuję, bo w przeciwieństwie do innych obecnych w sklepach (zwykłych, nie ze zdrową żywnością) ma w swoim składzie tylko 2 składniki, czyli kokos i woda.
A raczej, jak się okazuje, miało, bo tym razem jednak coś mnie skłoniło, żeby przeczytać skład jeszcze raz i jakież było moje zdziwienie, gdy lista składników z 2 wydłużyła się do kilku!  


Nie chciało mi się wierzyć, sprawdzałam kilka razy i nawet wróciłam jeszcze raz do półki, czy aby na pewno to to samo mleko, które uważałam dotąd (kierując się składnikami) za produkt o takim składzie o jaki mi chodziło, czyli najprostszym z możliwych.
Za kilka dni na blogu Wegetarinki pojawił się przepis na mleko kokosowe z wiórków i adnotacja, że dotąd kupowała mleko w sklepie i miało skład ok, a odkąd pojawiły się inne dodatki w składnikach zaczęła robić mleko sama. I to chodziło o to samo mleko! Ciekawe... nagle się ocknęli i dopisali to, co pewnie zawsze tam było...? Czy ktoś ich zmusił...
Jakby nie było, smutna refleksja jest taka, że czasem czytanie etykiet i tak na niewiele się zdaje:(
Ale, jak to powiadają (a ja mocno w to wierzę), "nie ma tego złego...", bo w związku z tym postanowiłam zrobić mleko sama, tak jak kiedyś zaczęłam robić mleko sojowe. 
Robi się bajecznie prosto i jest w smaku takie jak sklepowe, więc na pewno już mleka puszkowego nie kupię! Jedyna różnicą jest taka, że po pobycie w lodówce na wierzchu zrobiła się twarda skorupka (chyba się zestalił kokosowy tłuszcz) i trzeba mleko podgrzać, żeby miało znowu jednolitą konsystencję. I pewnie po to, aby tak się z puszkowym mlekiem nie robiło dodaje się te wszystkie emulgatory...

Przepisów ponoć jest kilka, ja skorzystałam z przepisu Wegetarinki.

 

Domowe mleko kokosowe z wiórków 

Szklankę wiórków zalałam szklanką wrzątku i zostawiłam na jakiś czas - było napisane, że ok. 2 godziny, ale ja zalałam wieczorem, przypomniałam sobie o tym późną nocą i nie chcąc budzić domowników odgłosami blendera odłożyłam sprawę do rana. Wiórka więc nieźle wymiękły;)
Rano dodałam 1/2 szklanki wrzątku i zmiksowałam papkę wiórkową na tyle, na ile poradził sobie mój blender, po czym przerzuciłam ją na gazę umieszczoną nad miską i po lekkim przestygnięciu wycisnęłam mleko (większa część oczywiście wcześniej już się przez gazę przesączyła). Wyciśnięte wiórka przełożyłam do blendera, zalałam znów 1/2 szklanki wrzątku i znów dobrze wymiksowałam i zrobiłam to samo, co za pierwszym razem.
W efekcie tej pracy powstało mleko kokosowe i kulka odpadów wiórkowych, które podobnie jak okarę przeznaczyłam jako dodatek do ciasta:)



Krajanka ekstremalnie orzechowa

deser bez glutenu z orzechami

Po wyprodukowaniu mleka od razu przystąpiłam do produkcji krajanki orzechowej,  którą znalazłam kilka dni temu na blogu Zdrowienawidelcu i zapisałam w folderze do realizacji:)

Zmniejszyłam ilość składników i dorzuciłam siemię lniane, bo zostało mi  świeżo zmielone po śniadaniu, a także dodałam miód.



Składniki:
  • 1.5 szklanki orzechów włoskich
  • ok. 1/2 szklanki mleka kokosowego
  • łyżka kopiasta ksylitolu
  • 2 łyżki miodu
  • 2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
  • łyżka masła sklarowanego

Orzechy zmiksowałam i tradycyjnie już nie wyszła mi z tego gładka pasta, tylko masa z wyczuwalnymi drobinkami czy wręcz kawałeczkami orzechów. 
Masę wymieszałam z pozostałymi składnikami oprócz masła i miodu i wrzuciłam na patelnię. Smażyłam ją kilka minut na małym ogniu często mieszając, żeby się nie przypaliła. Po tym czasie dodałam masło i dalej smażyłam, w sumie ok. 15 min. a po zdjęciu z ognia i lekkim przestudzeniu dodałam miód i jeszcze raz wymieszałam.
Przełożyłam masę do wyłożonej papierem okrągłej foremki, choć lepsza może by była foremka prostokątna, ale w sumie jakie to ma znaczenie;)
Przybrałam orzechami i wstawiłam do lodówki.
Po uwolnieniu z papieru okazało się, że krajanka jest bardzo niewielkiej grubości, ale po pokrojeniu trójkątne porcje wyszły całkiem ok.
Przy pierwszej degustacji dodałam jeszcze trochę miodu na wierzch, bo wydawało mi się, że krajanka jest za mało słodka, ale później jadłam już bez tego dodatku:)

deser bez glutenu z orzechami
deser bez glutenu z orzechami

  


"Sa­mot­ności, ja­kaś ty przeludniona! "
S. J. Lec



29 komentarzy:

  1. No proszę! Dzięki za przepis na mleczko kokosowe :) Takie drogie, a tak tanio można zrobić - wystarczy tylko pogrzebać w internecie :) Ja zrobię je na pewno. Zastanawia mnie tylko czy można je chwilę przechowywać w lodówce np. w słoiku..?

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny pomysł na zdrową przegryzkę, choć ja z powodu migren staram się raczej unikać orzechów w ekstremalnych ilościach;) Ale przepisem na kokosowe mleczko mnie zafrapowałaś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mleka sojowego też już nie kupuję, odkąd zaczęłam robić sama.
      Jeszcze przede mną ryżowe, też proste do zrobienia:)

      Usuń
  3. Jednakowoż, zatkało mnie... Ależ zdolna z Ciebie dziewucha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee, tam zdolna! Przecież to proste jak drut!;)

      Usuń
  4. O, zrobiłabym takie mleczko! :) Wcześniej nawet nie wiedziałam, że to możliwe. MAsz pomysły...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł nie mój, bo mnie tez wcześniej nie przyszło do głowy, że tak prosto można zrobić mleka roślinne:)

      Usuń
  5. same wspanialosci -:) slodkosci eh to moja slabosc .. przepis na krajanke wyprobuje wkrotce (zamienie maslo na maslo migdalowe albo moze orzechowe ?) .. mleka przerozne robie od lat sama .. sa najlepsze i zawsze kiedy potrzebuje .. ostatnio zasmakowalam w mleku owsianym . A wlasciwie z platkow owsianych , ktore po namoczeniu wystarczy zmiksowac z woda i to zimna , zeby zachowac super wartosci i niski IG .. czekam na twoje odkrycia i zagladam z przyjemnoscia do ciebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, całe zastępy różnych mlek można wyprodukować, jak się okazuje w domu:)
      I w każdej chwili mieć takie, jakie się potrzebuje i świeże!
      Ja też słodkości lubię, choć te słodkości to takie mało słodkie raczej;)

      I dziękuję za Twoje Basiu komentarze i regularne odwiedziny:)

      Usuń
    2. regularne haha to malo powiedziane -:)
      ja pichce razem z toba ..
      zachecam cie do masla migdalowego ..do zobaczenia na moim blogu fr o tutaj http://gribouille118.blogspot.fr/2012/06/puree-damandes.html
      wyjdzie ci nawet z twoim blenderem, tylko trzeba robic przerwy,zeby nie zagrzewac migdalow no i miksera !

      Usuń
    3. Czyli pichcenie polsko-francuskie na odległość:D
      Na masło mam ochotę, tylko to dużo migdałów trzeba do tego - z takiej ilości jak Ty robiłaś, to nawet w Thermomixie mi się zrobi bez problemu;)
      Jak będę miała kiedyś nadwyżkę do zagospodarowania to się pewnie skuszę:)

      Usuń
    4. jak tylko wstawiasz nowy przepis to czuje go od razu haha
      dobrze wiedziec, ze masz termomixa .. czy uzywasz ? ja robie w nim wszystko .. no gorzej jak trzeba zmielic 2 lyzeczki lnu haha
      a co masz na mysli,ze potrzeba duzo migdalow na maslo ?

      Usuń
    5. 40 dkg? Tak zrozumiałam z przepisu;)
      Thermomix mam, ale najbardziej mi właśnie przeszkadza w nim (mam ten poprzedni typ), że nie można małych ilości zrobić, tylko ilości, jak dla mnie, hurtowe. No właśnie te 2 łyżeczki lnu albo garści migdałów nie zmielę... A ja często przygotowuję coś w małych ilościach i stąd thermomix zamieniłam na blender (ale mi się stępił;)

      Usuń
    6. w nowym modelu tez ciezko zmielic te 2 lyzeczki lnu .. dlatego staram sie dopasowywac tak swoje przepisy,zeby dorzucic do czegos co i tak miele i bedzie razem zmielone ..
      maslo migdalowe mysle mozesz sprobowac z iloscia o polowe mniejsza . Ja robie sporo, bo to jednak zajmuje to troszke czasu ..zakrecam w sloiku i wstawiam do lodowki . To jest taka ilosc jak maly sloik (350 g) ze sklepu . Mam zawsze pod reka ...

      Usuń
    7. A do czego to masło używasz na co dzień Basia i jak długo w tej lodówce może stać?

      Usuń
    8. to "maslo" ( nie pasuje mi bardzo ta polska nazwa ze wzgledu na konsystencje. ) uzywam do mleka ( 3 lyzeczki na pol litra wody =wymieszac i mleko migdalowe expresowe ) , do deserow (wszedzie gdzie jest tradycyjne maslo) , do robienia mojej nutelli lub bezposrednio do smarowania czy wyjadania ze sloika pychotka ..
      Mysle,ze moze stac tak jak to sklepowe (ono tez ma w skladzie tylko migdaly ) prawie 2 lata ! ale nigdy tyle nie stalo u mnie .. ale czasami 2 tygodnie stoi .. pokrywa sie wtedy warstwa oleju naturalnego z migdalow i to zabezpiecza go przed wysychaniem. Za kazdym razem trzeba tylko wymieszac i juz ..
      Proces zrobienia musi byc dosyc dlugi , zeby nie ogrzewac migdalow, bo straca duzo swoich wartosci .
      Jest tez wiele przepisow w necie zawierajacych maslo migdalowe do zrobienia sobie roznych maseczek czy mydel domowych, ale tego nigdy nie probowalam . To moze byc cos dla ciebie ..

      Usuń
    9. No to mnie zachęciłaś:)
      Jak zrobię świeże bakaliowe zakupy, to się przymierzę do tego masła:)

      Usuń
  6. muszę zrobić kokosowe bo za mną chodzi juz parę dni.. idę szukać wiórek!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokosowe robi się nawet lepiej niż sojowe, bo nie trzeba tyle moczyć wiórków:)
      Daj znać jak Ci wyszło i czy spełniło Twoje oczekiwania:)

      Usuń
  7. genialna ,zdrowa krajanka , dobrze wpływająca na umysł ,pycha !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo widzisz! A ja tak sobie myślę, co ja taka jakaś mądrzejsza się ostatnio zrobiłam;P

      Usuń
  8. Mmm, piękna Ci wyszła ta krajanka :-) A dodatek siemienia powoduje, że jest jeszcze zdrowsza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis był super, jak naostrzę noże, to jeszcze tę migdałowa zrobię:)

      Usuń
  9. Fajny ten pomysł z mlekiem kokosowym, ciacho super!

    OdpowiedzUsuń
  10. az czuje jej smak!! koniecznie musze sie w orzechy zaopatrzyc:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pewno napisze! Już sie nie mogę doczekać:)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten wpis/przepis, masz jakieś sugestie albo skorzystałeś z niego - podziel się tym w komentarzu.
Jeśli komentujesz jako anonimowy, zostaw proszę swoje imię.
Pozdrawiam i dziękuję!