wtorek, 13 stycznia 2015

Czekoladowe ciasteczka jaglane


Czekoladowe ciasteczka jaglane


Ciasteczka czekoladowe na dobry początek po przerwie:)
Ciasteczka czekoladowe robiłam już w kilku odmianach. Najbardziej udana, a przez to najczęściej u mnie goszcząca, była ta.
Dzisiejszy przepis na ciasteczka jest trochę podobny do przepisu na ciasteczka czekoladowo-migdałowe z "Kuchni bez pszenicy".
Z akcentem na "trochę", w którym mieści się zawartość zmielonych migdałów, jajek i czekolady. Bo poza tym dałam sporo mąki jaglanej i bakalie, natomiast nie dodawałam ani śmietanki kokosowej, ani masła czy oleju.
Lekko zmieniłam też sposób przygotowania.



Składniki na ok. 20 sztuk:
* 2 duże jajka
* 100 g gorzkiej czekolady - u mnie 74% (z Lidla)
* 100 g zmielonych migdałów
* 150 g zmielonej kaszy jaglanej (szklanka)
* 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia (mam bezglutenowy)
* 2 kopiaste łyżki ksylitolu
* garść żurawiny suszonej, kilka pokrojonych suszonych moreli


Jajka z ksylitolem ubiłam mocno trzepaczką. Czekoladę drobno posiekałam nożem. Wszystkie składniki delikatnie wmieszałam do masy jajecznej i odstawiłam na ok. 1/2 godziny do lodówki.


Czekoladowe ciasteczka jaglane


Po tym czasie ubrałam lateksowe rękawiczki i lepiłam z masy kulki, po czym układałam je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i lekko rozpłaszczałam.
Piekłam ok. 15 minut w piekarniku nagrzanym do 180* C.


Czekoladowe ciasteczka jaglane


Trzymałam w metalowym pudełku.
Dobre!

Czekoladowe ciasteczka jaglane

Czekoladowe ciasteczka jaglane




"Uczucie wdzięczności jest ciężarem, który mogą znieść tylko silne charaktery"
Marie von Ebner-Eschenbach


39 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Tak, choć tradycyjnie - mało słodkie:)

      Usuń
  2. Czy one są miękkie czy chrupiące?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są pośrednie, ani mocno kruche, ani też nie przesadnie miękkie.

      Usuń
  3. Kolejna szalona odsłona jaglanki :) Miło Cię znowu czytać.
    I ten cytat, wow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, fajnie wracać i przekonać się, że ktoś czeka:)

      Usuń
  4. Jak tylko zjem ciasteczka owsiane ,zabieram sie za pieczenie tych cudownosci.Małgosiu jak dobrze,że wròciłaś:-) Najlepszego na Nowy Rok:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie i cieszę się, że się cieszysz:)

      Usuń
  5. Super powrot Malgosiu..i jak na 13 ego fajny przepis na ciasteczka...ostatnio robilam z quina ..wiec chyba smakowo sie znowu zgralysmy super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z quinoa nie robiłam ciasteczek jeszcze! Co za niedopatrzenie z mojej strony, koniecznie to muszę nadrobić, dzięki za podpowiedź Basiu:)

      Usuń
  6. O ile mój młynek poradzi sobie ze mieleniem kaszy, to z wielką ochotą wypróbuję przepis w weekend:)
    Bardzo się cieszę z Twojego słodkiego powrotu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasza jaglana mieli się bardzo dobrze w zwykłym, młynku do kawy, więc na pewno problemów nie będziesz miała Reniu:)
      Też się cieszę z mojego powrotu:)

      Usuń
  7. Wyglądają pysznieee! No i to kolejny bezglutenowy przepis na Twoim blogu, co też bardzo mnie cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba już dawno nie było glutenowego? Będzie jeszcze szarlotka owsiana i już mąk glutenowych nie ma u mnie w domu. Modna jestem, jak czytam ostatnio w mediach;)

      Usuń
    2. A lidlowa czekolada to bezglutenowa? Ja używam tylko Goplany lub Nestle, bo tu mam pewność, ale chętnie otworzę się na nowe smaki :)

      Usuń
    3. Sprawdziłam teraz pod tym kątem i wygląda, że bezglutenowa. Mam na myśli czekoladę gorzką Bellarom.

      Usuń
  8. czy zmieloną kaszę można zastąpić mąką jaglaną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, nawet lepiej, bo ciasteczka będą miały gładszą strukturę, w młynku nie zmieli się aż tak:)

      Usuń
  9. Fantastyczne ciasteczka :), świetna na drobną przekąskę i do kubka kakao ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Słodkości zwykle smacznie wyglądają, żeby nas kusić;)

      Usuń
  11. a ten ksylitol to czym mozna zastapic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalnym dosładzaczem jakim są np. daktyle, albo cukrem po prostu, jeśli używasz.

      Usuń
  12. Upiekłam. Zrobiłam 20 małych ciasteczek, nie formowałam kulek, tylko wykładałam łyżeczką. Wyszły kostropate formy. Ale jakie dobre! Idealny dodatek do południowej kawy. Dodałam jeszcze kilka suszonych śliwek, bo akurat się znalazły na drodze.

    Uczucie wdzięczności nie jest ciężarem, albo mam tak silny charakter, że nawet nie zauważam, jak to wszystko znoszę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suszone śliwki to też moje ulubione bakalie i na pewno w ciasteczkach się sprawdziły:)

      Silne charaktery tak właśnie mają:)

      Usuń
  13. Czy ksylitol można zastąpić cukrem trzcinowym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, troszkę straci na zdrowotności, ale jak niedużo cukru, to może i nawet nie;)

      Usuń
    2. Chciałam zrobić dla siostrzenicy, a podobno małe dzieci nie powinny jeść ksylitolu więc zastanawiałam się nad zamiennikiem

      Usuń
    3. Ale fajna ciocia:)
      Nie słyszałam o tym, ale oczywiście zrób z cukrem trzcinowym. Możesz też zamiast ksylitolu/cukru dodać jeszcze kilka fig czy daktyli i będzie słodkie naturalnie. Robię też tak ciastka bez dosładzania.
      Zobacz tutaj, podobne ciasteczka, też jaglane, bez dodatku cukru:
      http://zdrowa-kuchnia-sowy.blogspot.com/2014/03/ciasteczka-jaglane-z-figami-i-tahini.html
      I tutaj:
      http://zdrowa-kuchnia-sowy.blogspot.com/2014/02/kruche-ciasteczka-bez-glutenu-w-dwoch.html

      Powodzenia!

      Usuń
    4. Niestety dziecku nie przypadły do gustu, ale zjadła mama, dziadek i ciocia :-) No cóż, jednym smakują, innym nie. Mi bardzo, zrobiłam już drugi raz. Dla siostrzenicy muszę wypróbować kolejne przepisy.

      Usuń
    5. Dzieci wolą słodsze z reguły, znam to;)
      A może te czekoladowe, to są moje najbardziej ulubione, nikt im się do tej pory nie oparł:
      http://zdrowa-kuchnia-sowy.blogspot.com/2014/04/ciasteczka-czekoladowe-powalajace.html

      Usuń
  14. Witam serdecznie , mam pytanie do Pani ciasteczka zrobiłam według przepisu , lepiły się cudnie , pieczenie tez ok ale niestety gorzki posmak nie dało się jeść , myśli Pani ze to może ta goryczka od kaszy? ja kasze sama sobie zmieliłam :) dziękuje i pozdrawiam , blog cudny , pełny inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pochwały, co do ciasteczek, to nigdy się z goryczką w wypieku nie spotkałam - kasza może za długo leżała albo gatunek kiepski?, nic innego mi nie przychodzi do głowy.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. Ciasteczka są wspaniałe w smaku i slodkie :-) Nie byłabym sobą gdybym czegoś od siebie nie dodała - z calym szacunkiem do autorki przepisu- i dodalam wiórki kokosowe. Proszę jenak o podpowiedź. Czym zastapic jako, które zw względu na córkę powinnam wyeliminować?

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. Modyfikacje są zawsze mile widziane:)
      Jajka standardowo zastępuje się namoczonym siemieniem lnianym, albo można dodać zmiksowane banany zamiast, powinno być ok.

      Usuń
  17. Bardzo dziękuję za odp. Właśnie zabieralam się za ciastka i postanowilam spr czy jest podpowiedz. I jest !!!! A jak dlugo moczyc siemie? Dzis dodam banany i avokado bo mam mięciutkie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umknął mi ten Twój komentarz, dlatego odpowiadam dopiero dzisiaj: wystarczy zalać na kilka minut zmielone siemię. I najlepiej mielić w domu, nie kupować gotowego.

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten wpis/przepis, masz jakieś sugestie albo skorzystałeś z niego - podziel się tym w komentarzu.
Jeśli komentujesz jako anonimowy, zostaw proszę swoje imię.
Pozdrawiam i dziękuję!