piątek, 8 listopada 2013

Zupa z pomidorami i oliwkami


zupa pomidorowa oliwki



Po warsztatach oliwkowych zaraz na następny dzień ogarnął mnie oliwkowo-kaparowy szał.

W sklepie zrobiłam dokładny przegląd stosownych półek, poczytałam etykiety (niektóre oliwki niestety mają dodatek benzoesanu sodu, ale nie jest to na szczęście nagminne) i jak do tej pory w spiżarni zawsze miałam słoiczek kaparów i oliwek, a także suszonych pomidorów (poza latem), to teraz się zapowiada, że tych oliwkowych słoiczków przybędzie mi sporo, bo poznałam wiele ich smacznych odmian, a nie tylko dwie na krzyż jakie znałam do tej pory.

Dzisiejsza zupa  jest mało może typowa, bo z użyciem pomidorów, ale to nie jest klasyczna pomidorowa. Zobaczcie sami i zachwyćcie się tak jak ja.



Składniki na 2 porcje:

* włoszczyzna, czyli pietruszka, seler, por i kawałek włoskiej kapusty - marchewkę zwykle pomijam, ale oczywiście można dać
* 1-2 pomidory 
* przecier pomidorowy
* łyżka masła
* kilka oliwek zielonych
* sól, pieprz, lubczyk, kurkuma, bazylia świeża, oregano
* śmietana/Grana Padano


Warzywa (oprócz pora) pokroiłam w kostkę i wrzuciłam na wrzątek z dodatkiem lubczyku i kurkumy. Gotowałam kilkanaście minut. 
W międzyczasie na maśle podsmażyłam pokrojonego pora i pomidora. Dorzuciłam do zupy, dodałam przecier pomidorowy i przyprawy i gotowałam jeszcze kilka minut. 
Po nałożeniu na talerz dorzuciłam pokrojone oliwki, świeżą bazylię i kleks śmietany. 
Drugą porcję potraktowałam zamiast śmietany startym serem Grana Padano i to była jeszcze lepsza opcja.
Zupę można dopełnić kaszą jaglaną lub inną, dodatkiem ryżu czy makaronu, ja zjadłam solo.
Bardzo mi smakowała:)


zupa pomidorowa z oliwkami
zupa pomidorowa z oliwkami



"Najlepszą bronią przeciwko stresowi jest umiejętność wyboru jednej myśli ponad inną"

William James


6 komentarzy:

  1. Wygląda wspaniale! Moje smaki... Na pewno w najbliższej pomidorowej pojawią się oliwki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nigdy nie jadłam pomidorówki z oliwkami, ale wygląda bardzo zachęcająco, szczególnie z tym kleksem białej śmietanki, bardzo artystycznie podane:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renya, dla mnie to też był ten pierwszy raz i ryzyko było wielkie, ale się opłaciło;)

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten wpis/przepis, masz jakieś sugestie albo skorzystałeś z niego - podziel się tym w komentarzu.
Jeśli komentujesz jako anonimowy, zostaw proszę swoje imię.
Pozdrawiam i dziękuję!