poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Warsztaty z Oleofarm:)


warsztaty w hotelu





W sobotnie południe miałam przyjemność uczestniczyć w warsztatach "Dietetyczne Rewolucje" zorganizowanych przez firmę Oleofarm  oraz andel’s Hotel Cracow.

Pierwszy raz brałam udział w takim spotkaniu, więc nie wiedziałam czego się mogę spodziewać i na wszelki wypadek szłam bez specjalnego nastawienia, będzie co będzie;)
A było bardzo, bardzo sympatycznie, pożytecznie i smakowicie:)

Najpierw trochę teorii podanej przez dietetyczkę firmy, potem degustacja soków produkowanych przez firmę w 100% naturalnych, bez cukru i żadnych dodatków. Najsmaczniejszy, jak się okazało po wymianie opinii, dla wielu z nas był sok z granatów, pozostałe smakowały nam różnie - w niektórych smak zdecydowanie nie nadążał za ich wspaniałymi właściwościami;)

Po sokach przyszła kolej na próbowanie olejów zimno tłoczonych z różnych stron świata. Znałam do tej pory jedynie smak lnianego, z winogron i ryżowego, teraz zachwyciłam się sezamowym i przede wszystkim olejami z orzechów: włoskich, laskowych i arachidowych.
A potem przyszła kolej na zajęcia praktyczne, czyli komponowanie  z szerokiej gamy dostępnych produktów swojej sałatki. Pomagał nam sam szef restauracyjnej kuchni:)
Czego nie umieściłyśmy w sałatce, to podjadałyśmy solo - mnie bardzo smakowały listki botwinki i pestki dyni z solą:)

Wykonane sałatki zostały ocenione przez jury i wyłoniono 3, którym przyznano nagrody. Moja (zdjęcie na górze) się nie załapała, ale może następnym razem;)
A potem była biesiada, wykład o winach, degustacja tychże, rozmowy, porady i wymiana blogowych doświadczeń. Na końcu jeszcze pyszny mini deser, prezenty od hotelu i firmy i ... koniec tego bardzo udanego spotkania:)
Wśród otrzymanych podarunków była książka z przepisami do diety dr Budwig. Temat znam, aczkolwiek bardzo powierzchownie, teraz przyjrzę się mu bliżej i pewnie coś z tego pożytecznego wyniknie:)
 

Zdjęć kilka, nie najlepszej jakości, bo nie wiem dlaczego wzięłam tylko podręczny aparat i nawet nie bardzo miałam ochotę nim się posługiwać, tym bardziej, że całe warsztaty były profesjonalnie obsługiwane fotograficznie i filmowo.




 





14 komentarzy:

  1. No widac fajna sprawa takie warsztaty dobre jadlo apetycznie zaserwowane nic dziwnego ze bylo swietnie.
    P.s
    Za duzo sie dzialo wkolo pewnie dlatego nie fotografowalas by zbyt duzo nie ucieklo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak, działo się dużo to i nie myślałam o zdjęciach, tym bardziej, że wiedziałam, że i tak będą i to lepsze od moich:)

      Usuń
  2. Super warsztaty z pysznym jedzeniem :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie robiłam sałatki mając taki wybór produktów - nie wiadomo było na co się zdecydować;)

      Usuń
  3. Oooo super, chętnie bym się tam znalazła! Mam książeczkę z przepisami z użyciem oleju lnianego budwigowego - ta sama:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie przekartkowałam i od razu mi się jakiś deser rzucił w oczy, ale dużo tego słodkiego ostatnio u mnie było.
      Chociaż jak taki zdrowy i leczniczy, to może zrobię;)

      Usuń
  4. Mam podobnie:) Lepiej funkcjonuję w sytuacji niedoboru. Wśród nadmiaru nie potrafię podejmować decyzji, często wybieram albo wszystko, albo nic;)
    Fajnie, że zajęcia były ciekawe i miałaś okazję poznać nowe smaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom duży wybór stwarza więcej problemów niż korzyści, choć akurat do tych sałatek bym tego nie odniosła;)

      Kiedyś, dawno temu, jak przekłuwałam dzieciom uszy, to najpierw miałam ogromny wybór kolczyków do tego potrzebnych, a potem ograniczyłam je do 4 sztuk (jak było mniej, to padały pytania: tylko te są do wyboru?) i okazało się to najlepszym wyjściem z sytuacji, kiedy to wybór okazywał się tak trudny, że aż prawie niemożliwy i często trwał i trwał i decyzji nie było...
      Przy 4 ten problem się skończył;)
      To dotyczy pewnie wielu osób i dziedzin życia.
      Wygląda na to, że zarówno brak wyboru jak i nadmiar jednakowo nam nie służą...

      Usuń
  5. Fajne takie warsztaty, pewnie dużo ciekawych rzeczy można się dowiedzieć. Ja ostatnio olej lniany też wprowadziłam w mojej kuchni. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne:)
      Ja miałam przerwę, bo kiedyś używałam często i w kuchni i w pielęgnacji:)

      Usuń
  6. To prawda, było bardzo miło:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Warsztaty rozwojowe też są smakowite;)

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten wpis/przepis, masz jakieś sugestie albo skorzystałeś z niego - podziel się tym w komentarzu.
Jeśli komentujesz jako anonimowy, zostaw proszę swoje imię.
Pozdrawiam i dziękuję!