niedziela, 18 listopada 2012

Niefotogeniczna, ale pyszna pasta z czerwonej fasoli z pieczarkami


dip z fasoli




Mówi się, że nie wygląd się liczy tylko wnętrze. W przypadku tej pasty powiedzenie to jest słuszne w 100%.
Nie poraża urodą, ale smak wynagradza średniej jakości doznania wzrokowe;)

A było tak: od kilkunastu dni wałęsała się po mojej kuchni puszka czerwonej fasoli. 
Wyciągnęłam ją ze spiżarni, bo w trakcie kontroli dat do spożycia wyszło, że fasolkę należy zużyć w ciągu najbliższych tygodni. Położyłam ją więc w kuchni na blacie, żeby była na widoku, ale nie pomogło mi to w jej utylizacji. Przekładałam więc to tu, to tam, aż w końcu w przyszedł na nią czas.
Zawartość puszki przełożyłam do miski i otworzyłam lodówkę w poszukiwania dodatków do pasty fasolowej, bo podjęłam decyzję, że fasolka zostanie przerobiona na pastę właśnie. W lodówce specjalnie nic nie wpadło mi w oko, natomiast na kuchence stał rondelek z niewielką ilością pieczarek pozostałych po obiedzie. 
I już wiedziałam jaką pastę skomponuję.



Składniki:

*  puszka czerwonej fasolki (jeszcze lepsza by była nie z puszki, tylko ugotowana)
*  1/2 cebuli
*  ząbek czosnku
*  kilka pieczarek uduszonych z cebulą 
*  po 1/4 łyżeczki majeranku, kminku mielonego i lubczyku
*  kiszony ogórek (do przybrania)



Wszystkie składniki zmiksowałam i serwowałam na grzance chleba z plasterkiem ogórka.
Nie dajcie się zwieść jej wyglądowi - ja się nie z(a)wiodłam: jest pyszna! 

dip z fasoli



Co zrobisz, gdy ktoś ci przystawi nóż do szyi, a ty akurat dostaniesz czkawki?  
Woody Allen




16 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Oj, była, bo gdyby nie, to porażka na całej linii: nie dość, że mało urodziwa, to jeszcze niezjadliwa;P

      Usuń
  2. No cóż, dyplomatycznie powiem, że nie to ładne, co ładne, tylko co się komu podoba ;)
    Ale na pewno była pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się nie podobała, ale jeśli komuś tak, to tym lepiej;)

      Usuń
  3. A ja, mimo wątpliwej urody (chociaż to rzecz gustu ;)), ja to bym się skusiła na tę pastę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja generalnie mysle, ze pasty sa niefotogeniczne -:)
    dzisiaj zjadlam wlasnie pieczrki, a wiec przepis notuje i musi poczekac
    mozesz smialo dodac faza I MM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopisałam odpowiednią etykietę, dzięki!
      Pastę polecam bardzo i na pewno wejdzie na stałe do menu, jak tylko zostaną mi pieczarki z poprzedniego dania;)

      Usuń
  5. He, he... to może na żywo nieatrakcyjna, ale na zdjęciu, z tym fantazyjnie ułożonym ogórkiem, prezentuje się całkiem apetycznie, a pragnę nadmienić, że po śniadaniu już jestem, więc moja opinia nie wynika wcale z faktu, że nie głodniaka piszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo właśnie wydawała mi się ładniejsza;)

      Usuń
  6. U mnie dzisiaj podobnie, choć bardziej minimalistycznie: czerwona fasola + podsmażone pieczarki + sos sojowy. Coś pysznego.

    Pozdrawiam,
    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli Twoja wersja łagodniejsza, bo moja była dość ostra przez dodatki.
      W każdym razie czerwona fasolka mi się podoba, a rzadko jej używałam (właściwie to w ogóle;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Wygląda jak mięso mielone :P
    To coś dla mnie. Brakuje mi pomysłów na okłady do kanapek, więc z chęcią skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może powinnam reklamować jako pastę mięsną dla wegetarian?;P
      Skorzystaj, myślę, że Ci się spodoba;)

      Usuń
  8. Bardzo lubię wszelkiego rodzaju pasty kanapkowe.
    Pozdrawiam i zapraszam do zabawy w Liebster Blog.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten wpis/przepis, masz jakieś sugestie albo skorzystałeś z niego - podziel się tym w komentarzu.
Jeśli komentujesz jako anonimowy, zostaw proszę swoje imię.
Pozdrawiam i dziękuję!